W sklepie

Stoimy sobie z Julusiem, Alinką i koleżanką przy kasie samoobsługowej w Lidlu. Kiedy przychodzi do płacenia, okazuje się, że w portfelu nie ma karty. Zniknęła.
Na głos wyrażam swoje zdziwienie owym brakiem.
Nagle ktoś podchodzi i zbliża swoją kartę do terminala płacąc za nasze zakupy. Odwracam się i widzę za sobą panią doktor z naszego oddziału.
Lekarze z CZD czuwają nad nami nawet, gdy jesteśmy na przepustce!

Ostatnie artykuły

Skutki uboczne

Skutki uboczne

Uboczne skutki wakacyjnego chillowania...

Można?

Można?

Można? Można!

Potrójna

Potrójna

Lato w połowie, a Julek się rozkręca. Zahaczył o Kraków, pojeździł po Beskidzie Niskim, zwiedził Wiedeń, wiął udział w spotkaniu klasowym rocznika '86, a przede wszyatkim przebył pierwszą trasę górską na własnych nogach!!! No dobra, trasa była raczej trekingowa, ale...