Stoimy sobie z Julusiem, Alinką i koleżanką przy kasie samoobsługowej w Lidlu. Kiedy przychodzi do płacenia, okazuje się, że w portfelu nie ma karty. Zniknęła.
Na głos wyrażam swoje zdziwienie owym brakiem.
Nagle ktoś podchodzi i zbliża swoją kartę do terminala płacąc za nasze zakupy. Odwracam się i widzę za sobą panią doktor z naszego oddziału.
Lekarze z CZD czuwają nad nami nawet, gdy jesteśmy na przepustce!
Skutki uboczne
Uboczne skutki wakacyjnego chillowania...



