Pytanie…
Goście przyjechali! I Ali udało się postawić mnie pod ścianą:

Ali: Mamo, pytałaś lekarzy czy wymyślili już lekarstwo na klątwę Ondyny?
Ja: Nie wymyślili Alinko.
Ali: A PYTAŁAŚ?

Ale to było w piątek. W sobotę rano nagłe pogorszenie sytuacji. Julek zaczyna się dusić. Saturacja spada. Robi się siny. Nie pomagają zwykle stosowane procedury. Wreszcie wymieniamy rurkę tracheo. Była zapchana gęstą wydzieliną. Od razu sytuacja wraca do normy. Ale Julek nadal jest zdenerwowany. Potrzebuje świętego spokoju, żeby się wyciszyć.

Na nieszczęście zdążyli przybiec lekarze z OIOM-u. I wbrew naszej woli zarządzili przekazanie dziecka na intensywną terapię celem wykonania badań i dalszych obserwacji. My zostajemy pod drzwiami.

Tata może wejść na oddział po 3 godzinach.
Zastaje Julka odurzonego morfiną i przywiązanego do łóżeczka. Bo był zdenerwowany i ciągnął za Broviac.

Tłumaczymy, ze przecież wszystko jest już dobrze i jeśli sami będziemy się mogli nim zająć, nie będzie konieczności stosowania metod wyciszających. Nie kwestionujemy kompetencji, ale dbamy o dobro naszego dziecka, które ma EMOCJE. Zwyczajnie boi się obcych ludzi. Nie chcemy by był przywiązywany i sedowany.
Na próżno. Julek musi zostać na OIOM-ie na noc.

Sytuacja powtarza się następnego dnia. Na szczęście Julek ma się znacznie lepiej. Negocjujemy z lekarzem dyżurnym przełączenie na respirator domowy, co stanowi warunek wyjazdu z OIOM-u. Negocjujemy z chirurgami, by ci zechcieli przyjąć Julka z powrotem na oddział. Trochę to trwa.

Ale wieczorem się udaje. Wracamy.Z resztą, czy Julek wygląda na dziecko wymagające intensywnej opieki medycznej?

niedziela, gru 08

Google Translate

PolishEnglishGermanRussianSpanishFrenchItalian

Ostatnie artykuły

4 lata

4 lata

Jubilat przeszczęśliwy Był lew, były świeczki na torcie, prezenty, sto lat po wielokroć, gości co niemiara. A na deser kroplóweczka.

Urodziny

Urodziny

Za tydzień wypadają Julusiowe urodziny numer 4. Z tego powodu staję się sentymentalna, wracam do tego, co było i dokopuję do zdjęcia zatytułowanego "First Kiss", które dokumentuje tytularny fakt. Zostało ono wykonane przez Babcię dokładnie w tej sali, w której (o...

Stop zabawa

Stop zabawa

W przedszkolu fajnie, w domu fajnie, a my znowu mówimy "Stop zabawa" i kładziemy się w szpitalu na kilka tygodni. Na szczęście Julek lubi szpital. My, dorośli - mniej. Perspektywa wymiany cewnika, który służył 2,5 roku, związane z nią 2 operacje i 2 tygodnie...