Podsumowanie

Na podsumowania jeszcze przyjdzie czas… ale tak jakoś zebrałam się dziś za liczenie. Policzyłam, ile dni spędziliśmy w tym roku w szpitalach. Wyszło 162.
A rok się jeszcze nie skończył.
W tym tygodniu zwiedzamy już 3 oddział CZD. Przerzucono nas na pediatrię i żywienie.
Po wizycie na OIOM-IE zostało do rozwiązania kilka spraw: zapalenie płuc, zakażona rana, przemieszczenie Broviaca. Pierwszą załatwia się antybiotykiem. Drugą opatrunkiem. Trzecią operacyjnie.

Ostatnie artykuły

Wuef

Wuef

Gdyście chcieli wiedzieć, co wyjątkowo wyjątkowe dzieci robią w poniedziałki. Otóż mają wuef między innymi  

Awaria

Awaria

Wyjechać na weekend i nie przeżyć zawału serca. To byłaby dopiero nuda. Nie z Julkiem takie numery. Tym razem pękł nam ssak. Ssak to takie piekielnie głośne medyczne urządzenie do oczyszczania dróg oddechowych, niezbędne pacjentom z rurką tracheostomijną (bo rurka, w...

Długa lista

Długa lista

Julek rozdrapuje opatrunki. Tylko w tym roku przeszedł z tego powodu 5 zabiegów operacyjnych w pełnym znieczuleniu i 12 tygodni pomieszkiwał w szpitalu. Spędza nam to sen z powiek i jest przyczyną permanentnego stresu. Aby zminimalizować ryzyko drapania od jakiegoś...