Z przytupem
2019 kończymy z przytupem: operacją na cito.
Dokładnie tak samo jak rok poprzedni.

Pobytem w domu cieszyliśmy się tydzień i pół godziny. Wczoraj w trybie pilnym musieliśmy znów przemieścić się do Warszawy, ponieważ kanał cewnika Broviac ponownie uległ zakażeniu i stan Juliuszka zaczął się bardzo szybko pogarszać.

Już po operacji. Julek ma się dobrze. Życzymy mu, sobie i Wam tylko zdrowia!

Na zdjęciach: dokumentacja medyczna roku 2019, eskorta na blok operacyjny, Julek po zabiegu w szampańskim nastroju.

wtorek, gru 31

Google Translate

PolishEnglishGermanRussianSpanishFrenchItalian

Ostatnie artykuły

CCHS

CCHS

Społeczność chorych na klątwę Ondyny i ich bliskich obchodzi dziś 7 Międzynarodowy Dzień Hipowentylacji. CCHS to paskudna dolegliwość, która ogranicza samodzielność chorych, uzależnia ich życie od maszyn, nie pozwala oddychać pełną piersią. Są jednak co najmniej 3...

Kapitan Juliusz

Kapitan Juliusz

Kapitan Juliusz obronną ręką wyszedł już z niejednej opresji, katastrofa morska to dla niego pestka. Pesteczka. Ahoj, szczury lądowe!

Jak to jest?

Jak to jest?

Dziś zadano mi pytanie, jak to jest być rodzicem niepełnosprawnego dziecka. Niby proste pytanie, a jednak trochę mi zajęło wykminienie satysfakcjonującej (mnie samą) odpowiedzi: Staramy się jak możemy traktować Julka jak normalne dziecko, ale w ciągu dnia musimy...