Wycieczka rowerowa
Długi weekend spędziliśmy w Poznaniu jeżdżąc rowerami tu i tam, odpoczywając w ulubionych parkach, spędzając czas z przyjaciółmi. Czyli robiliśmy to, co lubimy. Byliśmy w domu i mieliśmy się świetnie.
Wszyscy poza Julkiem. Ten przez większość czasu był niespokojny, rozdrażniony, niezadowolony.
Po powrocie do Warszawy poniedziałek i pół środy spędziliśmy w szpitalu (kontrole, badania, pomiary, tłoczenia). Julek był spokojny, zadowolony, grzeczny.
Jeszcze sporo pracy przed nami, by przyzwyczaić Julka do normalnego życia…
Jak bumerang powraca ostatnio myśl: czy dziecko, które przeszło 16 operacji, chemioterapię, pół życia spędziło w szpitalu, ma zaburzone podstawowe funkcje życiowe (oddychanie, jedzenie, wydalanie) BĘDZIE KIEDYKOLEIEK NORMALNIE POSTRZEGAĆ RZECZYWISTOŚĆ?
I co to znaczy normalnie?

Ostatnie artykuły

Wuef

Wuef

Gdyście chcieli wiedzieć, co wyjątkowo wyjątkowe dzieci robią w poniedziałki. Otóż mają wuef między innymi  

Awaria

Awaria

Wyjechać na weekend i nie przeżyć zawału serca. To byłaby dopiero nuda. Nie z Julkiem takie numery. Tym razem pękł nam ssak. Ssak to takie piekielnie głośne medyczne urządzenie do oczyszczania dróg oddechowych, niezbędne pacjentom z rurką tracheostomijną (bo rurka, w...

Długa lista

Długa lista

Julek rozdrapuje opatrunki. Tylko w tym roku przeszedł z tego powodu 5 zabiegów operacyjnych w pełnym znieczuleniu i 12 tygodni pomieszkiwał w szpitalu. Spędza nam to sen z powiek i jest przyczyną permanentnego stresu. Aby zminimalizować ryzyko drapania od jakiegoś...