Wycieczka rowerowa
Długi weekend spędziliśmy w Poznaniu jeżdżąc rowerami tu i tam, odpoczywając w ulubionych parkach, spędzając czas z przyjaciółmi. Czyli robiliśmy to, co lubimy. Byliśmy w domu i mieliśmy się świetnie.
Wszyscy poza Julkiem. Ten przez większość czasu był niespokojny, rozdrażniony, niezadowolony.
Po powrocie do Warszawy poniedziałek i pół środy spędziliśmy w szpitalu (kontrole, badania, pomiary, tłoczenia). Julek był spokojny, zadowolony, grzeczny.
Jeszcze sporo pracy przed nami, by przyzwyczaić Julka do normalnego życia…
Jak bumerang powraca ostatnio myśl: czy dziecko, które przeszło 16 operacji, chemioterapię, pół życia spędziło w szpitalu, ma zaburzone podstawowe funkcje życiowe (oddychanie, jedzenie, wydalanie) BĘDZIE KIEDYKOLEIEK NORMALNIE POSTRZEGAĆ RZECZYWISTOŚĆ?
I co to znaczy normalnie?

Ostatnie artykuły

Zerknijcie

Zerknijcie

Zerknijcie. Kątem oka: https://zacheta.art.pl/.../mediat.../ciagle-zerkam-katem-oka Ode mnie więcej wkrótce. Dziękuję!!!

Czas leci

Czas leci

Niezawodny fB przypomniał mi zdjęcia sprzed 7 lat. Jak wtedy było dziwnie i niewesoło! Julek ledwo dychał. Czekał na operację, bo jego przewód pokarmowy nie działał, a my (rodzice i szpital) nie wiedzieliśmy dlaczego. Alinka mieściła się w foteliku i znała swojego...

Własne pokoje

Własne pokoje

Od kilku miesięcy bierzemy z Juliuszem udział w fantastycznym projekcie #WłasnePokoje realizowanym w Zachęta Narodowa Galeria Sztuki rękami, umysłami i sercami Emilii Rudzkiej i Pameli Bożek. Dziewczyny stworzyły przestrzeń do obcowania ze sztuką dla opiekunów OzN....