Wspinanie się
Pani rehabilitantka zaleciła Julkowi dużo wspinania się. No i proszę. Julek posłuchał zaleceń, wspina się na wszystko, co pod ręką.
A przy okazji rehabilitacji przypomniała nam się niedawno taka sytuacja z pierwszych tygodni życia:
Po oddziale Intensywnej Terapii Noworodków przechadzała się grupa studentów oprowadzana przez lekarza z oddziału. Przy Julku jeden ze studentów zapytał o kwestie związane z pielęgnacją i rehabilitacją dzieci przewlekle hospitalizowanych na OITN. Pani doktor szybko temat ucięła: „To nie ma znaczenia. Takie dziecko i tak za długo nie pożyje”.
I co Pani na to⬇️, Pani Doktor?

Ostatnie artykuły

Zerknijcie

Zerknijcie

Zerknijcie. Kątem oka: https://zacheta.art.pl/.../mediat.../ciagle-zerkam-katem-oka Ode mnie więcej wkrótce. Dziękuję!!!

Czas leci

Czas leci

Niezawodny fB przypomniał mi zdjęcia sprzed 7 lat. Jak wtedy było dziwnie i niewesoło! Julek ledwo dychał. Czekał na operację, bo jego przewód pokarmowy nie działał, a my (rodzice i szpital) nie wiedzieliśmy dlaczego. Alinka mieściła się w foteliku i znała swojego...

Własne pokoje

Własne pokoje

Od kilku miesięcy bierzemy z Juliuszem udział w fantastycznym projekcie #WłasnePokoje realizowanym w Zachęta Narodowa Galeria Sztuki rękami, umysłami i sercami Emilii Rudzkiej i Pameli Bożek. Dziewczyny stworzyły przestrzeń do obcowania ze sztuką dla opiekunów OzN....