Weekend

Jakoś się udało.

Wiele nie planując zapakowaliśmy nasze Dziecko Na Prąd plus cały osprzęp i pojechaliśmy odwiedzić dziadków.

450 KILOMETRÓW w jedną stronę
(a właściwie więcej, bo już tak dawno nie byliśmy w domu, że trochę pobłądziliśmy)

Jakie to było szaleństwo!!!
W ciągu 2 dni Julka odwiedziło 16 osób – sami członkowie najbliższej rodziny.
Dzielny był ten nasz mały Bzik. Jak zawsze.

Na oczach Familii przeprowadziliśmy szkolenie z wymiany rurki tracheostomijnej, bo wypadła w trakcie szalonej zabawy.

Poza tym spokój.
Po prostu weekend u babci.
Jak zupełnie normalna rodzina.

poniedziałek, wrz 09

Google Translate

PolishEnglishGermanRussianSpanishFrenchItalian

Ostatnie artykuły

4 lata

4 lata

Jubilat przeszczęśliwy Był lew, były świeczki na torcie, prezenty, sto lat po wielokroć, gości co niemiara. A na deser kroplóweczka.

Urodziny

Urodziny

Za tydzień wypadają Julusiowe urodziny numer 4. Z tego powodu staję się sentymentalna, wracam do tego, co było i dokopuję do zdjęcia zatytułowanego "First Kiss", które dokumentuje tytularny fakt. Zostało ono wykonane przez Babcię dokładnie w tej sali, w której (o...

Stop zabawa

Stop zabawa

W przedszkolu fajnie, w domu fajnie, a my znowu mówimy "Stop zabawa" i kładziemy się w szpitalu na kilka tygodni. Na szczęście Julek lubi szpital. My, dorośli - mniej. Perspektywa wymiany cewnika, który służył 2,5 roku, związane z nią 2 operacje i 2 tygodnie...