Wakacje

Tegoroczne wakacje…. i tu nie wiem co napisać: zakończyliśmy czy rozpoczęliśmy (?) z przytupem. Po kilku dniach urlopowania się u rodziny musieliśmy szybko spakować manatki i pospieszyć z powrotem do Warszawy.
Oj, już dawno nie było takiej adrenaliny. Julkowy Broviaczek bez problemu działa ponad 2 lata i to może trochę uśpiło naszą czujność.
Ale licho nie śpi.
Bakterie też nie.
Zwłaszcza, gdy temperatura przekracza 30 stopni, skóra się poci, swędzi, dziecko się drapie, skórę porażenia, bakterie się mnożą, no i stan zapalny jak malowany.
Na czerwono oczywiście.
Intensyfikacja przeżyć i kompensacja doznań to nasza specjalność.

Ostatnie artykuły

Zerknijcie

Zerknijcie

Zerknijcie. Kątem oka: https://zacheta.art.pl/.../mediat.../ciagle-zerkam-katem-oka Ode mnie więcej wkrótce. Dziękuję!!!

Czas leci

Czas leci

Niezawodny fB przypomniał mi zdjęcia sprzed 7 lat. Jak wtedy było dziwnie i niewesoło! Julek ledwo dychał. Czekał na operację, bo jego przewód pokarmowy nie działał, a my (rodzice i szpital) nie wiedzieliśmy dlaczego. Alinka mieściła się w foteliku i znała swojego...

Własne pokoje

Własne pokoje

Od kilku miesięcy bierzemy z Juliuszem udział w fantastycznym projekcie #WłasnePokoje realizowanym w Zachęta Narodowa Galeria Sztuki rękami, umysłami i sercami Emilii Rudzkiej i Pameli Bożek. Dziewczyny stworzyły przestrzeń do obcowania ze sztuką dla opiekunów OzN....