W poczekalni

Nie, żeby mi się ten obraz jakoś szczególnie podobał. Po prostu wisi w poczekalni.
To widokówka z Kings Road w Cambridge, a uwieczniona na niej druga witryna po prawej stronie to kawiarnia, w której pracowałam dwa sezony letnie dorabiając do studiów. No i wisi teraz w poczekalni OIOM-u.

Przypadek?

Poczekalnia służy do czekania. A czekanie to podstawowa czynność wykonywana przez rodziców chorych dzieci. W czekaniu nie jesteśmy sami – towarzyszą nam inni czekający rodzice. Na OIT każde dziecko jest wyjątkowe, ma wyjątkowy zestaw dolegliwości, przeszło wyjątkowo trudne zabiegi, cierpi na wyjątkowo rzadką chorobę…
Rodzice chorych dzieci rozumieją się bardzo dobrze i szybko zaprzyjaźniają. W poczekalni.

Jest kilku „długodystansowców” – rodziców dzieci od urodzenia przebywających w szpitalu przez kilka miesięcy. Nasza perspektywa nie jest zła, czekamy aż nasze dzieci się ustabilizują i będziemy mogli je zabrać do domu.

Czekanie innych rodziców ma zupełnie inny wymiar. Przez kilka dni spotykaliśmy w poczekalni rodziców 8-letniego Kuby, którzy od czwartku czekali, aż ich dziecko umrze. Tata Kuby powiedział mi wiele mądrych rzeczy. Zapamiętam na zawsze.

Dziś już nie przyszli.

czwartek, lut 14

Google Translate

PolishEnglishGermanRussianSpanishFrenchItalian

Ostatnie artykuły

Jeden dzień

Jeden dzień

Wczoraj z okazji dnia dziecka pojechaliśmy do Księgarnia Dwie Siostry i dzieci mogły sobie wybrać po jednej książce. Alinka wybrała "Brud. Cuchnąca historia higieny", a Julek "Jeden dzień". Tym samym jest to nasz 4 egzemplarz tej książki zakupiony w tym roku (!)....

Plażowanie

Plażowanie

Hospitalizacja w Gdańsku ma swoje plusy: po badaniach można sobie poplażować.