W komplecie

Ciągle tylko Julek, Julek i mama, i Julek… a przecież nasz zespół jest 4-osobowy. W ten weekend mamy nawet support! Od 7 tygodni, w każdy piątek Miłosz i Ali wsiadają w samochód i pędzą do nas najdroższą autostradą tej części Europy. W weekendy ja ładuję akumulator przy pomocy Alinki, a Miłosz ogarnia Malucha. Bo Julek ma dwóch rodziców na pełen etat! I siostrę, dla której CZD to teraz drugi dom. I która Juliuszka nie może wprawdzie odwiedzić, ale podejrzeć przez okno – owszem tak. Wykorzystujemy więc potencjał szyby.

Ostatnie artykuły

Skutki uboczne

Skutki uboczne

Uboczne skutki wakacyjnego chillowania...

Można?

Można?

Można? Można!

Potrójna

Potrójna

Lato w połowie, a Julek się rozkręca. Zahaczył o Kraków, pojeździł po Beskidzie Niskim, zwiedził Wiedeń, wiął udział w spotkaniu klasowym rocznika '86, a przede wszyatkim przebył pierwszą trasę górską na własnych nogach!!! No dobra, trasa była raczej trekingowa, ale...