Ulubione miejsca
W Centrum spędzamy tyle czasu, że zdążyliśmy już poznać każdy centymetr kwadratowy przestrzeni szpitalnej. I każdy z nas ma swoje ulubione miejsca.

Julek lubi huśtawkę ma placu zabaw i wszelkie korytarza, na których przyczepione są dyndające ozdoby. Np. taka żaba w składzie makulatury.

Ali lubi pasaż handlowy po godzinach, bo tam się można fantastycznie bawić w sklep. I poczekalnię poradni onkologicznej – mają tam komputer z ekranem dotykowym i grami dla maluchów.

Milosz lubi stragan z wyciskanymi sokami i kawą z ekspresu.

Mój Number One to bezsprzecznie łóżko w hoteliku przyszpitalnym. Ale wczoraj, kiedy to Julek nie mógł zasnąć i spacerowaliśmy sobie po piwnicznych korytarzach, stwierdziłam, że moje ulubione są też i te ze zdjęć. Spójrzcie. Cudeńka!!!
Cudowności!!!

czwartek, sty 16

Google Translate

PolishEnglishGermanRussianSpanishFrenchItalian

Ostatnie artykuły

4 lata

4 lata

Jubilat przeszczęśliwy Był lew, były świeczki na torcie, prezenty, sto lat po wielokroć, gości co niemiara. A na deser kroplóweczka.

Urodziny

Urodziny

Za tydzień wypadają Julusiowe urodziny numer 4. Z tego powodu staję się sentymentalna, wracam do tego, co było i dokopuję do zdjęcia zatytułowanego "First Kiss", które dokumentuje tytularny fakt. Zostało ono wykonane przez Babcię dokładnie w tej sali, w której (o...

Stop zabawa

Stop zabawa

W przedszkolu fajnie, w domu fajnie, a my znowu mówimy "Stop zabawa" i kładziemy się w szpitalu na kilka tygodni. Na szczęście Julek lubi szpital. My, dorośli - mniej. Perspektywa wymiany cewnika, który służył 2,5 roku, związane z nią 2 operacje i 2 tygodnie...