Trudne słowa

Zbieramy trudne słowa

Zderzenie z intensywną terapią: kilka godzin po porodzie, w szpitalnej koszuli, nie mogąc ustać na nogach po raz pierwszy widzę swoje dziecko. W inkubatorze. Okablowane. Nakłute. W samej pieluszce. Nie można przytulić. Ewentualnie pogłaskać. Nie można płakać. Piersi bolą. Nie można nakarmić.

A do tego jeszcze nie rozumiem, co do mnie mówią. Bo nie każdy lekarz przemawia ludzkim głosem. A do tego używa słów, których dotąd nie było w osobistym słowniku. 
Zderzenie z intensywną terapią to szok na poziomie emocjonalnym , psychologicznym, fizycznym. No każdym po prostu. Lingwistycznym też: gazometria, saturacja, diureza, sedacja, cewnikowanie, wentylacja, sonda, linia centralna…

Każdy rodzic, który przeszedł przez OIOM na pewnym etapie zetknął się ze ścianą niezrozumienia. Potem jest długa droga. Potem przechodzimy na kolejny oddział. Potem do domu. Chcemy zapomnieć.

Wspólnie z mamą Adasia postanowiłyśmy nie zapomnieć. I zrobić cokolwiek, aby innym rodzicom było w tych pierwszych chwilach troszkę lżej. Dlatego zbieramy trudne słowa, aby stworzyć słowniczek-poradniczek.

Jeżeli razem z dzieckiem wylądowałeś na oddziale intensywnej terapii i chcesz się podzielić swoimi doświadczeniami, wpisz w komentarzu słowa, które sprawiły ci trudność w szpitalu. Których nie rozumiałeś, a bałeś się poprosić o wyjaśnienie.

Na ból, stres, strach – nie poradzimy. Ale pomóc zrozumieć trudne słowa możemy. W końcu jesteśmy mieszkańcami szpitala od wielu miesięcy i pewne tematy zostały oswojone.

Aby cierpienie Julka, Adasia, Frania, Olka i wielu innych dzieci nie poszło na marne.

Ostatnie artykuły

Uwaga, dobro czyha

Uwaga, dobro czyha

Panią Sylwię poznaliśmy minionego lata, choć tak naprawdę znamy się od dawna. Kiedy w 2021 TVN wyemitował materiał o Julku, odezwało się do nas sporo osób. Obcy ludzie przesyłali komentarze, słowa wsparcia albo zdziwienia i konsternacji. Onlinowo klepali po ramieniu,...

Niech się Wam darzy

Niech się Wam darzy

Troszeczkę byliśmy ostatnio zajęci i poza zasięgiem. Życzymy Wam więc po świętach wszystkiego przenajlepszego: zdrowia, miłości, nadziei. Z tą nadzieją to było tak: dwa lata temu Julek całe święta spędził w łóżku po potężnym ataku padaczki. Rok temu tuż przed Wigilią...

Przeczytajcie

Przeczytajcie

Goście wyjechali, sukienka wróciła do butiku, kwiaty zwiędły, emocje opadły. A do mnie po tygodniu nadal wracają słowa osób bliskich, nowo poznanych i anonimowych internautów. Osób, które pochyliły się nad tekstami opublikowanymi przez Zachęta Narodowa Galeria Sztuki...