Poznań

Pół roku temu nie uwierzyłabym, gdyby mi ktoś powiedział, że będę publikowała prywatne zdjecia w Internecie. No i że będę taką lokalną patriotką.
Po prawie 3 miesiącach w Warszawie jestem znów szczęśliwym człowiekiem z Poznania. I podpisuję się dwoma rękami, że „Jeżyce to stan umysłu”. Ach, jak ja tęskniłam za tymi krzywym ichodnikami, chlebem z „Hanusi”, warzywami z Rynku Jeżyckiego.
Dziś się nie martwię, że Julek nie umie jeść i ma problemy z oddychaniem. Ali twierdzi, że wszystkiego go nauczymy. Dziś (po nocy przespanej we własnym łóżku) jej wierzę
W oczekiwaniu na Julka, – kończymy przeprowadzkę do nowego domu. Na zdjęciach ja i mój osiołek i Jeżyce.

Ostatnie artykuły

Tomografia

Tomografia

Wczoraj Julek pojechał na badania rowerem, po raz pierwszy odbył tomografię bez narkozy, (co wymagało od niego leżenia przez 3 minuty w bezruchu), a wieczorem dzięki uprzejmości pani pielęgniarki z sali wybudzeń pozwiedzał blok operacyjny w koszulinie i skarpetach,...

Oczekiwanie

Oczekiwanie

W szpitalu jesteśmy już miesiąc. Zimowy miesiąc trwa o wiele dłużej niż letni. Naprawdę. Ten zawierał: walentynki, dzień chorego, dzień chorób rzadkich, tłusty czwartek i dzień kobiet. Ponadto grypę i zapalenie płuc. Jedna choroba płynnie przechodzi w drugą. Julek...

Po występie

Po występie

Wczorajszy wieczór był piękny i wzruszający. Tylu artystów po raz kolejny wykazało się zrozumieniem i empatią występując na scenie Centrum Spotkania Kultur w Lublinie . Setki osób przyszły obejrzeć i posłuchać o życiu z klątwą Ondyny oraz wesprzeć starania Zdejmij...