Podróż
Co to za znudzona mina i akrobatyczna poza zarazem?
To efekt pięciogodzinnej podróży. A to dopiero polowa trasy. W tym roku zamiast spędzać wakacje w szpitalu, ruszamy w świat.
A sprawa nie jest prosta ani oczywista. Przed wyjazdem trzeba było zgromadzić tonę sprzętu zapasowego. Zapakować drugą tonę osprzętu. Zaplanować wakacyjne wyjazdy tak, by w każdy czwartek być z powrotem w Warszawie (w czwartki przyjeżdżają do Julkowe kroplóweczki, bez których ani rusz).
Minutę po odebraniu dostawy ze szpitalnej apteki siup do samochodu i w drogę. Jedziemy, żeby odwiedzić rodzinę, odpocząć, odetchnąć od afrykańskich temperatur, które ogarnęły Warszawę. A przede wszystkim żeby udowodnić sobie, że po 3 latach w końcu możemy!
Ahoj przygodo!

czwartek, lip 15

Google Translate

PolishEnglishGermanRussianSpanishFrenchItalian

Ostatnie artykuły

4 lata

4 lata

Jubilat przeszczęśliwy Był lew, były świeczki na torcie, prezenty, sto lat po wielokroć, gości co niemiara. A na deser kroplóweczka.

Urodziny

Urodziny

Za tydzień wypadają Julusiowe urodziny numer 4. Z tego powodu staję się sentymentalna, wracam do tego, co było i dokopuję do zdjęcia zatytułowanego "First Kiss", które dokumentuje tytularny fakt. Zostało ono wykonane przez Babcię dokładnie w tej sali, w której (o...

Stop zabawa

Stop zabawa

W przedszkolu fajnie, w domu fajnie, a my znowu mówimy "Stop zabawa" i kładziemy się w szpitalu na kilka tygodni. Na szczęście Julek lubi szpital. My, dorośli - mniej. Perspektywa wymiany cewnika, który służył 2,5 roku, związane z nią 2 operacje i 2 tygodnie...