Mazury
Dwa tygodnie temu wybraliśmy się na Mazury w składzie czterech dorosłych plus trójka dzieci. Wyjazd obfitował w liczne atrakcje wodne i lądowe.
Jednak już drugiego dnia jedno dziecko zachorowało na obustronne zapalenie uszów, drugie zagorączkowało i obficie krwawiło z nosa, u trzeciego zaobserwowano ropny wyciek z kanału Broviaka.
A dorośli?
Tylko osiwieli.
O ile pierwszemu dziecku pomógł antybiotyk. drugie ozdrowiało samoistnie, o tyle u trzeciego sytuacj się zaogniła. Lato jeszce się nie rozpoczęło, a my już w szpitalu usuwamy kolejny Broviak.

Ostatnie artykuły

Zerknijcie

Zerknijcie

Zerknijcie. Kątem oka: https://zacheta.art.pl/.../mediat.../ciagle-zerkam-katem-oka Ode mnie więcej wkrótce. Dziękuję!!!

Czas leci

Czas leci

Niezawodny fB przypomniał mi zdjęcia sprzed 7 lat. Jak wtedy było dziwnie i niewesoło! Julek ledwo dychał. Czekał na operację, bo jego przewód pokarmowy nie działał, a my (rodzice i szpital) nie wiedzieliśmy dlaczego. Alinka mieściła się w foteliku i znała swojego...

Własne pokoje

Własne pokoje

Od kilku miesięcy bierzemy z Juliuszem udział w fantastycznym projekcie #WłasnePokoje realizowanym w Zachęta Narodowa Galeria Sztuki rękami, umysłami i sercami Emilii Rudzkiej i Pameli Bożek. Dziewczyny stworzyły przestrzeń do obcowania ze sztuką dla opiekunów OzN....