Koronawirus

Jeżeli jest ktoś, komu koronawirus służy, to osobą tą jest bez wątpienia Juliusz Klimczuk. Dzięki izolacji zyskuje on:

– nielimitowany dostęp do mamy, taty i siostry jednocześnie
– święty spokój – żadnych rehabilitacji czy wizyt pielęgniarskich
– badanie co najwyżej raz w tygodniu
– żadnych wizyt w Warszawie.

W tych okolicznościach poprawiło się u Julka prawie wszystko, od poczucia humoru zaczynając na atakach bezdechu kończąc. Liczba tych ostatnich spadła do niemalże 0 na tydzień (wcześniej po kilka dziennie).

Julek nadal słabo oddycha i prawie nic nie je. Próbowaliśmy kilka tygodni karmić go normalnie, buzią, niestety nie udało się. Bardzo nie chciał. Musieliśmy znowu założyć mu sondę 

Za to potrafi:
– ciągnąć siostrę za włosy,
– ryczeć jak lew,
– zbudować wieżę z 2 klocków lego duplo,
– 3 razy z rzędu, strona po stronie obejrzeć Księgę dźwięków,
– wskazać podstawowe części ciała, takie jak np. mózg,
– zasygnalizować potrzebę przyłączenia do respiratora i odessania
i wiele, wiele innych.

piątek, kw. 10

Google Translate

PolishEnglishGermanRussianSpanishFrenchItalian

Ostatnie artykuły

4 lata

4 lata

Jubilat przeszczęśliwy Był lew, były świeczki na torcie, prezenty, sto lat po wielokroć, gości co niemiara. A na deser kroplóweczka.

Urodziny

Urodziny

Za tydzień wypadają Julusiowe urodziny numer 4. Z tego powodu staję się sentymentalna, wracam do tego, co było i dokopuję do zdjęcia zatytułowanego "First Kiss", które dokumentuje tytularny fakt. Zostało ono wykonane przez Babcię dokładnie w tej sali, w której (o...

Stop zabawa

Stop zabawa

W przedszkolu fajnie, w domu fajnie, a my znowu mówimy "Stop zabawa" i kładziemy się w szpitalu na kilka tygodni. Na szczęście Julek lubi szpital. My, dorośli - mniej. Perspektywa wymiany cewnika, który służył 2,5 roku, związane z nią 2 operacje i 2 tygodnie...