Koronawirus

Jeżeli jest ktoś, komu koronawirus służy, to osobą tą jest bez wątpienia Juliusz Klimczuk. Dzięki izolacji zyskuje on:

– nielimitowany dostęp do mamy, taty i siostry jednocześnie
– święty spokój – żadnych rehabilitacji czy wizyt pielęgniarskich
– badanie co najwyżej raz w tygodniu
– żadnych wizyt w Warszawie.

W tych okolicznościach poprawiło się u Julka prawie wszystko, od poczucia humoru zaczynając na atakach bezdechu kończąc. Liczba tych ostatnich spadła do niemalże 0 na tydzień (wcześniej po kilka dziennie).

Julek nadal słabo oddycha i prawie nic nie je. Próbowaliśmy kilka tygodni karmić go normalnie, buzią, niestety nie udało się. Bardzo nie chciał. Musieliśmy znowu założyć mu sondę 

Za to potrafi:
– ciągnąć siostrę za włosy,
– ryczeć jak lew,
– zbudować wieżę z 2 klocków lego duplo,
– 3 razy z rzędu, strona po stronie obejrzeć Księgę dźwięków,
– wskazać podstawowe części ciała, takie jak np. mózg,
– zasygnalizować potrzebę przyłączenia do respiratora i odessania
i wiele, wiele innych.

Ostatnie artykuły

Zerknijcie

Zerknijcie

Zerknijcie. Kątem oka: https://zacheta.art.pl/.../mediat.../ciagle-zerkam-katem-oka Ode mnie więcej wkrótce. Dziękuję!!!

Czas leci

Czas leci

Niezawodny fB przypomniał mi zdjęcia sprzed 7 lat. Jak wtedy było dziwnie i niewesoło! Julek ledwo dychał. Czekał na operację, bo jego przewód pokarmowy nie działał, a my (rodzice i szpital) nie wiedzieliśmy dlaczego. Alinka mieściła się w foteliku i znała swojego...

Własne pokoje

Własne pokoje

Od kilku miesięcy bierzemy z Juliuszem udział w fantastycznym projekcie #WłasnePokoje realizowanym w Zachęta Narodowa Galeria Sztuki rękami, umysłami i sercami Emilii Rudzkiej i Pameli Bożek. Dziewczyny stworzyły przestrzeń do obcowania ze sztuką dla opiekunów OzN....