Dziękujemy

Jesteśmy z Miłoszem poruszeni i wzruszeni Waszymi komentarzami, udostępnieniami i troską o Julka przede wszystkim. Nie nadążam reagować na wszystkie zapytania – PRZEPRASZAM!!! Za to obiecuję na dniach dokładniej opisać Julkowe choróbska. Bo klątwa Ondyny to jest klątwa niewątpliwie, ale choroba Hirschpunga jest przeklętym koszmarem.
Dziękujemy za słowa wsparcia i chęć pomocy. W chwili obecnej Julkowi nie są w stanie pomóc żadne pieniądze niestety. Jego jelita muszą się wziąć do roboty i zacząć trawić. Wierzę jednak, że do Julka docierają dobra energia, ciepłe myśli, pozytywny ferment, troska no i modlitwy. A tego wszystkiego bardzo potrzebuje nasz Juliuszek Maluszek, który na razie nie wie, że istnieje świat poza pokoikiem w Klinice Neonatologii.
Miliony monet przydadzą się jednak, jak tylko Julek opuści szpital. Uloteczkę taką ładną z nr konta i zdjęćkiem Julkowym też Wam udostępnię na dniach:)

Ostatnie artykuły

Zerknijcie

Zerknijcie

Zerknijcie. Kątem oka: https://zacheta.art.pl/.../mediat.../ciagle-zerkam-katem-oka Ode mnie więcej wkrótce. Dziękuję!!!

Czas leci

Czas leci

Niezawodny fB przypomniał mi zdjęcia sprzed 7 lat. Jak wtedy było dziwnie i niewesoło! Julek ledwo dychał. Czekał na operację, bo jego przewód pokarmowy nie działał, a my (rodzice i szpital) nie wiedzieliśmy dlaczego. Alinka mieściła się w foteliku i znała swojego...

Własne pokoje

Własne pokoje

Od kilku miesięcy bierzemy z Juliuszem udział w fantastycznym projekcie #WłasnePokoje realizowanym w Zachęta Narodowa Galeria Sztuki rękami, umysłami i sercami Emilii Rudzkiej i Pameli Bożek. Dziewczyny stworzyły przestrzeń do obcowania ze sztuką dla opiekunów OzN....