Niezawodny fB przypomniał mi zdjęcia sprzed 7 lat.
Jak wtedy było dziwnie i niewesoło! Julek ledwo dychał. Czekał na operację, bo jego przewód pokarmowy nie działał, a my (rodzice i szpital) nie wiedzieliśmy dlaczego.
Alinka mieściła się w foteliku i znała swojego braciszka tylko ze zdjęć.
A dzisiaj robi mu fluffy hair.
A Julek wybiera z szafy żółte spodnie i żółtą bluzę, bo ma fantazję przebrać się za słoneczko.




