Broviac nr 4
Ali mówi: „Julek, pora nauczyć się czegoś nowego. Nie możesz cały czas tylko pić mleka i jeździć do szpitala”.

Z tym mlekiem to tak jeszcze nie do końca… ale jeżdżenie do szpitala mamy faktycznie opanowane do perfekcji.

Broviac nr 4 () od wczoraj na swoim miejscu. Chirurg mówił, że jak widzą nazwisko Klimczuk w planie operacyjnym, to się wszyscy trzęsą ze strachu. Ha!!! Taką już mamy renomę!

W świetle najnowszych wydarzeń podejrzewam, że już za niedługo Juliusz będzie się w stanie sam zoperować. Pierwszą autooperację wykonał w miniony czwartek: usunął sobie linie centralną (linia centralna to taki jakby długi wenflon, zakładany w znieczuleniu, przyszywany do skóry umożliwiający karmienie człowieka, który nie je, a chwilowo nie ma Broviaca). Dlatego przez ponad 3 doby był notorycznie nakłuwany w celu założenia zwykłych wenflonów, przez które trzeba było podawać kroplówki. Każde wkłucie poprzedzały liczne, nieudane, BOLESNE próby. No koszmar! Nacierpiało sie dziecko okropnie. Pierwszy raz czekaliśmy na operację jak na zbawienie.

Na szczęście poszła gładko. Tyle że przy okazji wyszło, że Julek ma uczulenie na operacje. A dokładniej na substancję odkażającą stosowaną na bloku operacyjnym. Walczymy więc ze swędzącą wysypką na zdezyndekowanej połowie Julka, czekamy 7 do 10 dni () aż się wszystko zagoi i jedziemy do domu uczyć się czegoś nowego.

wtorek, sty 14

Google Translate

PolishEnglishGermanRussianSpanishFrenchItalian

Ostatnie artykuły

4 lata

4 lata

Jubilat przeszczęśliwy Był lew, były świeczki na torcie, prezenty, sto lat po wielokroć, gości co niemiara. A na deser kroplóweczka.

Urodziny

Urodziny

Za tydzień wypadają Julusiowe urodziny numer 4. Z tego powodu staję się sentymentalna, wracam do tego, co było i dokopuję do zdjęcia zatytułowanego "First Kiss", które dokumentuje tytularny fakt. Zostało ono wykonane przez Babcię dokładnie w tej sali, w której (o...

Stop zabawa

Stop zabawa

W przedszkolu fajnie, w domu fajnie, a my znowu mówimy "Stop zabawa" i kładziemy się w szpitalu na kilka tygodni. Na szczęście Julek lubi szpital. My, dorośli - mniej. Perspektywa wymiany cewnika, który służył 2,5 roku, związane z nią 2 operacje i 2 tygodnie...