Atak

Kilka dni temu (kiedy jeszcze wszystko było świetnie) Kolega zapytał, czy czujemy, że mamy wsparcie.

Otóż czujemy.

A teraz potrzebujemy wsparcia znowu i bardziej.

Wczoraj Julek dostał ataku padaczkowego. Zupełnie nas tym zaskoczył. Bo różne rzeczy się już działy, ale padaczka akurat jeszcze nie. Tak nas zaskoczył, że nawet nie było czasu jechać do Warszawy. Leży na neurologii w Poznaniu.

Szybka akcja:
relanium
karetka
gorączka
relanium
szpital
gorączka
koronatest
leki (sterydy też)
czekanie
wynik (negatywny oczywiście, koronatestu oczywiście)
diagnostyka od jutra

Acha. No i przespał w ciągu doby 2 godziny!!!! Wyobrażacie to sobie?

Ostatnie artykuły

Zerknijcie

Zerknijcie

Zerknijcie. Kątem oka: https://zacheta.art.pl/.../mediat.../ciagle-zerkam-katem-oka Ode mnie więcej wkrótce. Dziękuję!!!

Czas leci

Czas leci

Niezawodny fB przypomniał mi zdjęcia sprzed 7 lat. Jak wtedy było dziwnie i niewesoło! Julek ledwo dychał. Czekał na operację, bo jego przewód pokarmowy nie działał, a my (rodzice i szpital) nie wiedzieliśmy dlaczego. Alinka mieściła się w foteliku i znała swojego...

Własne pokoje

Własne pokoje

Od kilku miesięcy bierzemy z Juliuszem udział w fantastycznym projekcie #WłasnePokoje realizowanym w Zachęta Narodowa Galeria Sztuki rękami, umysłami i sercami Emilii Rudzkiej i Pameli Bożek. Dziewczyny stworzyły przestrzeń do obcowania ze sztuką dla opiekunów OzN....